337255
Book
In basket
"Przystępując do wydania "Pocztu królów polskich" chcieliśmy pokazać wspaniałą sugestywność portretów władców polskich wykonanych przez Jana Matejkę i nadaliśmy im prawdziwie monumentalną formę edytorską. Oryginały rysunków postaci królewskich przechowywane są obecnie w Muzeum Śląskim we Wrocławiu. Dodając paletę kolorystyczną rysunkom Jana Matejki, nie naruszyliśmy nigdzie wierności oryginału, który został z całą pieczołowitością zachowany, mimo że w niektórych wypadkach byliśmy zmuszeni zrezygnować z pewnych elementów rysunków nie mieszczących się w przyjętym przez nas formacie albumu. W jednym wypadku zamiast barwnej planszy zamieściliśmy fotografię rzeźby nagrobnej Henryka IV Probusa (którego Matejko w swoich rysunkach pominął). Portrety władców poprzedzono godłami narodowymi. Album Jana Matejki został więc wzbogacony o wizerunki orłów polskich pojawiających się w poszczególnych epokach. Starano się przy tym wyzyskać godła widniejące na przedmiotach bezpośrednio związanych z osobą panującego. Raz na przykład, przy królu Korybucie Wiśniowieckim, jest to orzeł z jego płaszcza koronacyjnego, w innym wypadku podobizna orła z warcabów Stefana Batorego. Pokazaliśmy godła wykonane w różnorakim materiale, orły haftowane na tkaninie, malowane na drzewie, rznięte w szkle, kute w kamieniu lub metalu i inne. W wyborze godeł jednak wzięto pod uwagę przede wszystkim względy natury plastycznej. Stąd niejednokrotnie godło poprzedzające postać królewską nie jest bezpośrednio z nią związane. Teksty objaśniające ujęte zostały celowo jako rejestr faktograficzny. Przemówić ma bowiem plastyka dzieła Jana Matejki, który w mistrzowski sposób odtworzył przeszłość." (Od redakcji)
Media files:
Availability:
Wypożyczalnia Główna
There are copies available to loan: sygn. 109496, 115819 (2 egz.)
Czytelnia BG
Copies are only available in the library: sygn. C 943.8-415 (1 egz.)
Reviews:
Other editions:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again