337076
Książka
W koszyku
Kiedy rozmawiamy o muzyce, nie mamy na myśli instrumentów czy fal akustycznych. Chcemy raczej wyrazić odczucia, jakie wywołuje w nas słuchanie. Problem polega na tym, że ani dźwięków, ani emocji nie da się spisywać na bieżąco. Następstwo wrażeń wyprzedza najszybsze pióro, a zatem teksty o muzyce są w istocie opowieściami o pamięci i jej zachowywaniu na tyle długo, by znalazły się słowa zdolne przekazać wspomnienia. Muzyka jest dzisiaj wszechobecna, ale co z pisaniem, mówieniem, czytaniem na jej temat? Co z działaniami, które pozwalają przyswoić dźwięk jako doświadczenie? Krytyka muzyczna – sztuka przekładu tego, co usłyszane, na tekst – znika z mediów. To alarmujące, ale może dobrze się dzieje… Dyscyplina ulegająca zapomnieniu staje się znów tajemnicą, która kompromituje wszelkie próby nauczania w ramach specjalizacji akademickich czy poradników i kursów dobrego pisania. Edukacja krytyczna może polegać tylko na bezpośrednim obcowaniu z krytyką, na uświadamianiu jej natury jako pewnej formacji „ja”, na pokazywaniu, w jaki sposób pisanie odciska się na tożsamości autora, przygotowując go na kolejne wyzwania i zmieniając jego postrzeganie siebie i świata. Ale jak obcować z czymś, co znika? Trzeba to wymyślić na nowo.
Pliki multimedialne:
Strefa uwag:
Uwaga dotycząca bibliografii
Bibliogr. s. 267-275. Indeks.
Uwaga dotycząca finansowania
Współfinansowanie: Miasto Gdańsk ; Uniwersytet Gdański. Wydział Filologiczny ; Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej