340318
Book
In basket
(Pola Bitew ; N° 88)
W powszechnej świadomości historycznej Konrad Mazowiecki zapisał się jako książę, który sprowadził zakon krzyżacki na ziemie polskie w 1226 r. Jednak warto pamiętać, że Konrad Mazowiecki był w swoich czasach jednym z głównych graczy politycznych na ziemiach polskich. Władał wraz z synami Mazowszem, Kujawami, ziemią łęczycko-sieradzką, przejściowo także ziemią sandomierską i krakowską, na krótki czas stając się władcą około połowy ziem polskich. Konrad Mazowiecki zapewne czuł się spadkobiercą swojego ojca Kazimierza Sprawiedliwego, który rządził ziemią krakowską i sandomierską, sieradzką i łęczycką oraz Mazowszem, a któremu to właśnie podlegał książę pomorski oraz nominalnie za princepsa uznawali go inni Piastowie. Po śmierci Leszka Białego w 1227 r. Konrad Mazowiecki dążył do odbudowania takiej struktury terytorialnej, jaka funkcjonowała jeszcze za życia jego ojca, a nominalnie także brata, Leszka Białego, z Krakowem jako centrum państwa. Całe jego życie skupiało się wokół walk i wypraw wojennych. Kiedy przyjrzymy się jego aktywności, szczególnie właśnie może zadziwiać żelazna konsekwencja Konrada Mazowieckiego w dążeniu do opanowania Małopolski z Krakowem, jako nominalną stolicą ziem polskich. Jego walki o Kraków można podzielić na kilka faz. W czasie tych walk doszło do oblężenia grodów, np. Kalisza, miało również miejsce kilka bitew – np. pod Skałą, Międzyborzem, Suchodołem czy Zaryszowem (Jaroszynem). Celem niniejszej pracy jest zaprezentowanie etapów, jakie następowały w okresie walk o Kraków w latach 1227-1247, a także przedstawienie przebiegu głównych bitew oraz tego, jak wyglądała taktyka stosowana przez Konrada Mazowieckiego oraz jego oponentów...
Media files:
Availability:
Wypożyczalnia Główna
There are copies available to loan: sygn. 376911 (1 egz.)
Notes:
General note
Druk dwuszpaltowy.
Bibliography, etc. note
Bibliografia na stronach 88-[96].
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again