336765
Książka
W koszyku
Tom opowiadań, "montaży", jak je nazywała Debora Vogel, zrodził się nie tylko z (dziś zaginionej) korespondencji z Schulzem, ale również z jej własnych, oryginalnych teorii estetycznych. Vogel fascynowała się konstruktywizmem w malarstwie i modernizmem w literaturze, ale w głębi duszy pozostała chyba artystką liryczną. Swym tekstom starała się nadać cechy gazetowego reportażu, kompozycji złożonych z pojedynczych szybkich ujęć, jak gdyby niepoddanych selekcji. Jej bohaterowie, umyślnie schematyczni i podobni do manekinów, spacerują ulicami wymyślonego, geometrycznego miasta, które przypomina na przemian Paryż i Lwów. A jednak, choć wyzbyci cech indywidualnych, owi zajęci życiem kelnerzy, fryzjerki, ondulowane damy robotnicy i żołnierze, są bardzo ludzcy, kiedy wsłuchują się w słowa wszechobecnego tanga.
"Montaże"oddają klimat coraz bardziej zunifikowanego życia, przenikającego do europejskich metropolii lat międzywojennych. Treści owe tworzą skrajnie indywidualistyczną prozę, tyle nowoczesną, ile wymykającą się przyporządkowaniu do jakichkolwiek prądów literackich.
Proza Debory Vogel nie jest lekturą łatwą. Może wydać się irytująca, gdyż przeczy wszelkim czytelniczym przyzwyczajeniom - nie ma w niej bohatera, ani dialogów, ani nawet przebiegu akcji, nie wspominając o happy endzie. Są sekwencje luźno powiązanych zdań, o wyważonej, a przy tym wręcz zaskakującej obrazowości.
Pliki multimedialne:
Status dostępności:
Wypożyczalnia Główna
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 378324 (1 egz.)
Strefa uwag:
Tytuł oryginału: Akacjes blien, 1935
Uwaga ogólna
Opracowano na podstawie edycji przedwojennej: Warszawa : Rój, 1936, uzupełnionej o dodatkowe teksty przełożone z jidysz przez Karolinę Szymaniak, a publikowane na łamach nowojorskiego czasopisma "Inzich" w latach 1936-1938.
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej