336588
Book
In basket
Polaków i Niemców łączy ponadtysiącletnie sąsiedztwo. Wielopłaszczyznowe kontakty, a przede wszystkim migracje z Polski do Niemiec, miały większy wpływ na niemiecką codzienność, niżby się to mogło wydawać. Świadectwem tego są już nie tylko polsko brzmiące nazwiska i powiązania rodzinne, wyjazdy na saksy, życie polonijne, lecz także sukcesy Polaków czy migrantów z Polski w niemieckim życiu publicznym i naukowym, na arenach sportowych, w muzyce, sztuce czy literaturze. Kalejdoskop oferuje więcej niż tylko encyklopedyczne wzmianki o postaciach czy wydarzeniach. Stanowi zaproszenie do zapoznania się z często nieznanymi lub wymagającymi ponownego odkrycia śladami polskości w Niemczech. W leksykonie znaleźć można ponad 250 haseł. Wiele postaci i wydarzeń będzie, zdaniem redaktorów, stanowić dla czytelnika novum.
Ta książka to nie tylko leksykon śladów polskich, ale jednocześnie odkrycie ciekawych i najczęściej nieznanych szczegółów w formie krótszych i dłuższych esejów kilkunastu autorek i autorów. To także propozycja odczytania na nowo kultury niemieckiej, jej historii, rozwoju. Bez polskich śladów, przykładów polsko-niemieckiej symbiozy nie jest pełna, zrozumiała, czytelna. Zebrane w książce hasła przyciągają uwagę ciekawie prowadzoną narracją, która informuje, czasem bawi, czasem dziwi, a zawsze w jakiejś mierze zaskakuje. Po niemieckiej premierze książki i spotkaniach z autorami i redaktorami tomu narodził się pomysł wydania kalejdoskopu w języku polskim. Uznaliśmy, że utrzymana w popularnej formie pozycja dotycząca stosunków polsko-niemieckich powinna być dostępna w obu językach. Liczymy przy tym na odgłos czytelników w Polsce – oni również znają niejeden ślad prowadzący do Niemiec, być może znajdzie się on w kolejnym wydaniu...
Media files:
Availability:
Wypożyczalnia Główna
There are copies available to loan: sygn. 391493 (1 egz.)
Notes:
Bibliography, etc. note
Indeks.
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again