340086
Book
In basket
„Dokładnie przed moim domem, po drugiej stronie ulicy Świerczewskiego (bez chodnika, miękkie pobocze) była siatka, a za nią podłużny barak, w którym podówczas mieściła się fabryka zabawek. Niekiedy stawał przy niej jakiś pan — portier, a może pracownik, i gapiącym się przy siatce chłopaczkom (wśród nich mnie) podawał górą jakąś wybrakowaną, ale nadającą się do użytku, drewnianą zabaw kę. Pewnego dnia naglony okrzykami starszych chłopców' „pali się”, pobiegłem w' stronę czarnej chmury na początku Słonego. Palił się drewniany browar (chyba już wtedy nieczynny). Zanim niemal błyskawicznie spłonął, jego żar osnuł mi gorącem twarz, a zarazem przeraził i zachwycił niesamowitym dla 6-latka widowiskiem strzelistego, rozkrzewionego ognia pożerającego spory budynek, po którym niebawem została tylko kupa popiołu, dymiących zgliszcz i nieznośnego zapachu". [fragm. tekstu]
Media files:
Availability:
Wypożyczalnia Główna
There are copies available to loan: sygn. 25586 ŚM, 395004 (2 egz.)
Czytelnia BG
Copies are only available in the library: sygn. 25622 Ś (1 egz.)
Notes:
General note
Egzemplarze z autografami Autora.
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again