336820
Książka
W koszyku
„Już w bardzo dawnych czasach, bo co najmniej od XVI wieku chłopi na wsiach ścinając ostatnią kiść zboża żegnali pole znakiem krzyża i wracali do domów z wianuszkiem z ostatnich kłosów oznajmiając tym samym, że zakończyli żniwa - stąd nazwa dożynki. Z czasem wianuszek, nazywany także plonem, zmienił się w wieniec w kształcie korony niesiony na głowie, przyozdabiany kłosami, kwiatami i owocami. Zaszczyt niesienia wieńca przypadał najlepszej żniwiarce - przodowniczce, za którą podążał odświętny korowód żniwiarzy niosących wyczyszczone kosy i sierpy przybrane w różne kwiaty. [...] Dzisiaj dożynki kojarzone są z uroczystościami plenerowymi organizowanymi przez samorządy. Niegdyś dziedzic - pan na włościach, dzisiaj wójt gminy lub starosta powiatu pełni funkcję gospodarza. Choć w zmienionej formie, pozostała do naszych czasów tradycja wicia wieńców, święcenia ich w kościele, pochód z wieńcami i zabawa - nie na pańskim dworze, ale na stadionach, boiskach, pustych przestrzeniach pośród stoisk z jadłem i dekoracjami. Choć dz: ńejsze dożynki to głównie festyny, jednak najważniejszy akcent - dziękczynienie za plon i ciężką pracę rolników wciąż jest obecny i żywy". fragm. tekstu
Status dostępności:
Wypożyczalnia Główna
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 396008 (1 egz.)
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej