340673
Book
In basket
(Biblioteka Poetycka Przedświtu ; t. 14)
Poezja Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego podlega ciągłym wibracjom, przemianom. Są w niej kręgi wirujące dośrodkowo, jak w barokowych wariacjach, i odśrodkowo; wibrujące bezustannie wobec tego samego punktu, tematu. Są to te same kręgi, które widział van Gogh w swoich szalonych wizjach, w gwiaździste noce, wizjach, które odczytać można tylko docierając do środka koła, do centrum energetycznego fal /w zależności od intensywności energeum można by je nazwać okiem cyklonu lub sielanką/ - kręgi stawiające bezustannie wobec tego samego pytania. Wibracje bowiem, to nic innego jak falowanie światła załamanego w ludzkim losie, światła które jest miarą widzenia i nocy. Niech nas nie łudzi spokój tej poezji, jej sielankowa zażyłość. Mieści ona w sobie, jak każda poważna poezja tajemnicę, bombę zegarową z opóźnionym zapłonem. I jak każda poważna poezja jest ona próbą pojednania zwaśnionych żywiołów mowy z żywiołem świata. (Krzysztof Karasek)
Media files:
Availability:
Wypożyczalnia Główna
Brak informacji o dostępności: sygn. 402801 (1 egz.)
Notes:
Funding information note
Współfinansowanie: Ministerstwo Kultury i Sztuki (Polska)
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again