336699
Książka
W koszyku
Salon Tadeusza Walendowskiego, tworzony wspólnie z żoną Anną Erdman, wnuczką Melchiora Wańkowicza - w dawnym mieszkaniu pisarza, gościł tworzących poza cenzurą pisarzy, poetów, naukowców czy bardów, stając się sceną definiowania nowej Polski. Tu zaatakowany Tadeusz Konwicki dojrzewa do napisania "Małej apokalipsy". Tu koncertuje 20-letni Jacek Kaczmarski, a Halina Mikołajska recytuje wiersze Stanisława Barańczaka. Tu Aleksander Hall broni przed "laicą" racji prawicy. Tu Jacek Kuroń na rok przed "Solidarnością" zapowiada, że taki ruch musi naruszyć system.To opowieść o 33 miesiącach miejsca, które wpłynęło na poruszenie krajem - przestawiona głosami gości i uczestników Salonu.
"Wymuskany porządek salonów Wańkowiczowskich ustąpił miejsca studencko-artystycznemu bałaganowi. Trudno by było inaczej. Na wieczorach u Walendowskich zbiera się do dwustu osób. [...]. Pośrodku magnetofon z mikrofonem. Obsługuje go Janek Kelus, ulubiony pieśniarz opozycji. Zebranie otwiera Tadeusz Walendowski z młodszym dzieckiem na ręku. [...] Wśród siedzących na podłodze przeciska się z trudem płowy kundel. Gładzi go w roztargnieniu poważny, brodaty Staś Barańczak. [...] W zatłoczonych, dusznych pokojach powańkowiczowskiego mieszkania oddycha się teraz lekko i ożywczo jak w wysokich górach. Zebrani tutaj młodzi brodacze ze swymi ładnymi żonami i przyjaciółkami - którzy wyrzekli się wszelkich ułatwień życiowych, aby walczyć z kłamstwem i nikczemnością - to najpiękniejsza i najbardziej wartościowa część narodu polskiego." (Marian Brandys)
Pliki multimedialne:
Status dostępności:
Wypożyczalnia Główna
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 343139 (1 egz.)
Strefa uwag:
Uwaga dotycząca bibliografii
Indeks.
Uwaga dotycząca finansowania
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej