Zapnijcie pasy – ta książka to nie jest opowieść o tym, jak Polka z Białegostoku podbiła Londyn. To jest opowieść o tym, jak prawie została żoną afrykańskiego prezydenta-oszusta, uciekała przed nagim włoskim mafiozem z cyckami większymi ode niej, porwała Egipcjanina z ulicy na grilla i omal nie zbankrutowała w Dubaju.
Sara Nowaczyk – blondynka z Podlasia, która w Anglii czuje się jak ryba w wodzie (a przynajmniej tak jej się wydawało, dopóki nie wylądowała w samym środku międzynarodowego przekrętu stulecia) – opowiada historię, przy której Quentin Tarantino pisałby notatki. Akcja, humor, absurd i cięty język na każdym kroku.
W tej książce znajdziecie:
· Dwumetrowego Litwina, który uznaje Sarę za idealną „śliczną buźkę” do rozmów z bankierami.
· Cieknącego śliną doradcę księcia Jędrzeja, który przez dwa i pół roku karmi ją sałatką Cesar.
· Profesora M., który postanawia, że Sara zostanie jego białą żoną i pierwszą damą afrykańskiego państwa.
· Włoskiego mafijnego bossa z cyckami większymi od Sary, który kończy z jej kolczykiem w gardle i nago na korytarzu hotelowym.
· Dubajskiego księcia w fioletowych klapkach na koturnach.
· I „miliardera”, który dzwoni z prośbą o pożyczenie dwudziestu tysięcy funtów na drobne wydatki.
A obok tego wszystkiego – Kaśkę, prawniczkę ze Śląska, jedyną osobę na ziemi, która nadąża za tokiem myślenia Sary. Razem prowadzą nocne psychoanalizy klientów, zakładają fałszywe tożsamości i dostają nagie zdjęcia compliance officera, które do dziś są oficjalnie najgorszą rzeczą, jaką kiedykolwiek widziały.
To nie jest książka o finansach. To jest książka o życiu, które wymknęło się spod kontroli – i o tym, jak przetrwać w świecie, w którym ludzie są bardziej pojebani niż systemy bankowe.
Sara ma głos, który słychać na każdej stronie – nie owija w bawełnę. Mówi wprost:„Kurwa, ale życie”– i czujesz, że to jej najszczersze wyznanie.
A jeśli myślicie, że to koniec – to jeszcze nie znacie Sary.
Dla kogo? Dla wszystkich, którzy kiedykolwiek wyszli z domu myśląc: "Co może pójść nie tak?" - i poznali odpowiedź. Dla kobiet, które nie dają sobie w kaszę dmuchać. I dla każdego, kto potrzebuje solidnej dawki śmiechu, absurdu i przekonania, że jego życie jest całkiem normalne.